Miłe Zacisze vs. Ligota Park
Miłe Zacisze vs. Ligota Park

Przedstawiam zupełnie autorski tekst, którego żadne zdanie w jakiejkolwiek części nie było lobowane przez developerów. W tym artykule zostanie dokonane porównanie dwóch nowych osiedli mieszkaniowych, Miłe Zacisze oraz Ligota Park, a co łączy je od samego początku, to źródło ich projektów, które powstało w pracowni Wojciecha Wojciechowskiego.

W poprzednim miesiącu pojawiły się dwa artykuły, pierwszy to Miłe Zacisze – pozytywna opinia oraz drugi Ligota Park – osiedle w Brynowie, w których można było przeczytać podstawowe informacje dotyczące tych osiedli. Większość treści, pochodziła z katalogów i ulotek więc trudno rzeczywiście się do nich ustosunkować. Jednak w ostatnim czasie bywałem parokrotnie w tych miejscach i jestem w stanie powiedzieć, dużo więcej i bardziej rzetelnie na temat tych osiedli, aniżeli każdy zainteresowany jest w stanie przeczytać na różnych forach internetowych.

Liczba budynków i konstrukcja

Miłe Zacisze to obecnie 5 wybudowanych dwupiętrowych budynków mieszkaniowych (po 4 klatki każdy, z wyjątkiem pierwszego), po 3 mieszkania na piętrze, dalsze budynki o numerach 16 do 36 są w planie budowy. Dodatkowo na osiedlu są 32 domy w zabudowie szeregowej składające się z dwóch kondygnacji.

Ligota Park to już 8 czteropiętrowych budynków (więcej nie będzie). Budynki nr 3,4 są mniejsze, jednoklatkowe. Pozostałe 6 budynków ma od 3 do 4 klatek. Każda klatka posiada swoją windę.

Jakość wykończenia

Oba osiedla budowane są według tego podobnego projektu, ostatnia kondygnacja jest wyposażona w deski z olchy. Pozostałe kondygnacje, tynkowane w kolorze żółtym oraz na frontach budynków elementy płyty piaskowej.

Ligota Park stoi na terenie kopalni, co być może nie pozostaje bez wpływu na pękanie ścian. Po roku od oddania do użytku budynków, ściany na klatkach są popękane (klatka 2c) wzdłuż łączeń pustaków. Ściany są także bardzo brudne, pewnie wynika to z nieuwagi osób wnoszących meble i sprzęty do mieszkań.

Miłe Zacisze nie posiada wyżej wymienionych wad.

Standard wykończenia

Ze standardem wykończenie można zapoznać się na stronie developerów, do istotnych różnic, znów na korzyść Miłego Zacisza jest otynkowanie i pomalowanie łazienki oraz przygotowanie przyłączeń wody i montaż kaloryfera, gdzie w Ligota Park, łazienka jest w stanie surowym bez niczego, z kaloryferem opartym o pustaki. Reszta wykończenia, pokoi i aneksów kuchennych bardzo podobna.

Ogrzewanie

Miłe Zacisze, w każdym budynku posiada własną kotłownie gazową. Ogrzewać można cały rok, przy założeniu, że temperatura spadnie poniżej 20 stopni i włączą się kotły. Ligota Park posiada podłączenie do miejskiej sieci grzewczej. Ogrzewanie tylko w sezonie grzewczym.

Obaj developerzy na początku instalowali ogrzewanie podłogowe i obaj się z niego wycofali. W Miłym Zaciszu był podobno problem z poprawnym czytaniem instrukcji, do takiej podłogi nie wolno niczego przywiercać na stałe, a klienci to robili i przewiercali sobie rurki. Natomiast w Ligota Park podobno klienci montowali złej jakości podłogi (tanie panele), które zatrzymywały ciepło w posadzce. Obecnie w nowo oddawanych mieszaniach są kaloryfery.

Garaż

Ligota Park posiada 3 połączone płyty garażowe pod cały terenem osiedla, ruch kołowy odbywa się po zewnętrznej obwodnicy. Płyta pierwsze jest pod budynkami 1 i 2, płyta druga pod budynkami 5 i 6, płyta trzecia pod budynkami 7 i 8. Garaże połączone są przejściami, czyli można spacerować pod całym terenem osiedla. W części garażowej znajdują się także komórki lokatorskie z drzwiami drewnianymi. Uzyskany efekt moim zdaniem to ogromny parking jak pod hipermarketem. Niedawno była też uszkodzona brama do jednego z garaży.

Miłe Zacisze postawiło również garaże pod budynkami, z tym że każdy budynek ma swoją płytę garażową i swój osobny wjazd. Komórki lokatorskie są w tej samej części, posiadają drzwi ze stalowej kraty. Moim zdaniem parking wygląda na bardziej kameralny.

Ochrona osiedla

Bez zbędnych wyjaśnień, w obu osiedlach ochrona wypada bardzo słabo. W Ligota Park klatki mają pootwierane domofony, w Miłym Zaciszu brakuje części ogrodzenia, ze względu na budowę. Bramki wiecznie otwarte, a wejść na teren osiedla wystarczy zadając pytanie „gdzie jest biuro sprzedaży?„.

Widok z okna

Uważam to za bardzo ważny element wyboru mieszkania. W Ligota Park, w obejrzanych mieszkaniach widok był skromny, albo na sąsiedni budynek i to jego bok lub na remontowaną szkołę i jej budowę. W nowych budynkach do wyboru jest jeszcze widok na basen Rolna. W Miłym Zaciszu widok jest ciutkę lepszy, chociaż wybierając mieszkanie w środkowej części patrzymy z każdej strony na pozostałe budynki. Wyjątkiem są mieszkania położone w zewnętrznych częściach. Momentami widać z nich góry beskidzkie.

Cena

Tak naprawdę ten element powinien być omówiony na samym końcu, zaraz za lokalizacją, ale może niektórzy wiele uzależniają od ceny, a nie od lokalizacji.

Ligota Park (ceny w sierpniu) – 5136zł za metr kwadratowy, 26800zł za miejsce w garażu oraz 800zł za metr kwadratowy balkonu.

Miłe Zacisze (ceny w sierpniu) – na poziomie od 4950zł (parter) do 5200zł (II piętro) w pierwszym budynku, posuwając się w głąb osiedla, cena rośnie o 100zł w następnym budynku itd. Cena także uzależniona jest od powierzchni mieszkania (mniejsze mieszkanie jest droższe, większe mieszkanie jest tańsze). Miejsce postojowe 30000zł a balkon gratis.

Możliwości negocjacji ceny – to akurat moja prywatna sprawa ile i co udało się wynegocjować w każdym biurze sprzedaży. Natomiast warto negocjować, bo obecnie rynek należy do konsumenta, a nie do developera. Przy negocjacjach warto zwrócić uwagę na promocję jakie developer wcześniej oferował klientom i powołać się na nie, a nuż się uda. Podsumowując możliwości negocjacji cen w sierpniu to Miłe Zacisze wypadło dobrze, Ligota Park wypadło słabo.

Lokalizacja – dojazd do centrum oraz dróg przelotowych

Ligota Park jest w odległości 10 minut samochodem, wybierając się do centrum lub 12 minut gdy celem są np. wschodnie Katowice. Dojazd autobusowy również bardzo dobry, chociaż na ul. Rolnej jeździ tak naprawdę tylko jeden autobus (296), blisko jest i do pętli tramwajowej oraz do przystanku na Ligockiej.

Miłe Zacisze to już wyprawa przez całe Piotrowice i Ochojec, poniżej 25 minut (normalne godziny jazdy) nie da rady zejść. Alternatywa to droga przez Murcki, ale to też minimum 15 minut i dojazd raczej w stronę Sosnowca. Autobus (11) tylko jeden i to co pół godziny.

Otoczenie wokół Ligota Park, to w skrócie można powiedzieć, że jest betonowo, obok jest stare osiedle Orkana, prywatna szkoła wyższa i pozostałe budynki wzdłuż Rolnej. Miłe Zacisze jest bardziej zielone i kameralne, ale jednak są to obrzeża miasta.

Na uwagę koniecznie zasługuje fakt, iż od ulicy Rolnej do Ligota Park wjazd ma szerokość 3 metrów i nie ma innej możliwości na razie tam wjechać (w realizacji wjazd z osiedla Orkana), więc jest to bardzo wąskie gardło. Natomiast do Miłego Zacisza nie ma jeszcze drogi asfaltowej i nie zapowiada się, żeby szybko się pojawiła.

Podsumowanie …

… jest takie, nie czytajcie lub nie bierzcie na poważnie rzeczy, które można wyczytać o każdym z tych osiedli na różnych forach. Każdy ma swoje lepsze i gorsze dni, a „pseudo” niezadowolonych podwykonawców czy kontrahentów szkalujacych opinie nigdy nie brakuje. Najlepiej wybrać się samemu i na własne oczy się przekonać co chcemy kupić.

Też możecie się przekonać czy jest tak samo, jak zostało to opisane. Najbliższe dni otwarte w Miłym Zaciszu to 17-19.10.2010 a dni otwarte w Ligota Park to na razie nie wiadomo, jednak biuro sprzedaży działa cały czas.

4 Responses to "Miłe Zacisze vs. Ligota Park – konfrontacja osiedli"

  1. Olek  18 września 2010

    Fajne te mieszkanka i miłe a rekreacja na Kolejarzu i Zadolu niech będzie.

    Takie moje skromne marzenie…

    Odpowiedz
  2. Marek  18 września 2010

    Taka mała ciekawostka, właśnie został położony asfalt na ulicy Tunelowej, nie jest to końcowe rozwiązanie ale na razie wystarcza.

    Odpowiedz
  3. limo  22 września 2010

    30 tys PLN, czy 26,8 tys PLN za miejsce postojowe to jakiś koszmarny żart. Za ta cenę można mieć garaż w najlepszej/najdroższej dzielnicy Katowic. Nie wspomnę o płatnym balkonie, a już największym obrzydzeniem napawa mnie tworzenie takich zamkniętych i monitorowanych na każdym rogu pseudo ekskluzywnych enklaw wyrwanych ze śląskiego kontekstu. Brakuje w tym wszystkim dobrego smaku i subtelności. Ogromne „Dębowe Tarasy”, a tuz przed nim piękna panorama na … rozbudowywane Silesia City Center. Toż to marzenie każdego katowiczanina mieć widok na parking, supermarket i wózkownie 😉

    Cześć z tych osiedli to czysty kicz i architektoniczna zbrodnia, a czym choćby świadczą ich beznadziejne nazwy. Os. Książęce, Bursztynowe itp bzdury.

    Odpowiedz
    • Witek  5 listopada 2010

      Masz całkowitą rację: wszystkie te pseudoosiedla to kicz architektoniczny, budowany wg zasady – im więcej metrów mieszkalnych z metra ziemi, tym lepiej. Te potworki architektoniczne, dzieła jedynie słusznych architektów w naszym mieście (jeden został już wymieniony, a drugi właśnie dostał glejt na przebudowę Rynku), nierzadko przypominające wyglądem czworaki lub budynki obozowe w Oświęcimiu, wciskane są na siłę i wszędzie, burząc ład architektoniczny i krajobraz. Zmieniają wskaźniki intensywności wykorzystania terenu i inne parametry urbanistyczne – o jakiejkolwiek symbiozie ze śląską architekturą rzeczywiście nie warto nawet wspominać.
      Cóż, takie czasy nastały i takie władze miasta, które do tego dopuściły przez ostatnie 15 lat.
      A z drugiej strony – jeśli kogoś było stać (a przeważnie nie było i wziął kredyt na 30 lat) na kupowanie w 2007 roku mieszkania (czyt.: dziury w ziemi) o wartości niewielkiego domu jednorodzinnego, to już jego sprawa…

      Odpowiedz

Leave a Reply

Your email address will not be published.