Postanowiłem napisać coś więcej o Piekarni Kłos. Niedawno zmienił się tam system kolejki. Wcześniej kasa po lewej stronie, służyła wyłącznie jako kasa do zakupu chleba i bułek. Natomiast dwie kasy w środku zajmowały się sprzedażą wszystkiego. Doprowadzało to do sytuacji, w których klienci stojący do kas głównych nierzadko stali po 10 i więcej minut w jednej kolejce. Po chwili kasa boczna się otwierała, gdzie wchodzi klient z dworu i kupuje bez kolejki. …

Obecnie obowiązuje jedna kolejka. Jednak byłem świadkiem wielu sytuacji w których, wchodzące osoby z zewnątrz nadal szły prosto do kasy i dostawały od razu pieczywo, kiedy reszta osób odstawała swoje w kolejce. Oczywiście bez wyraźnej reakcji personelu. Może też macie podobne spostrzeżenia odnośnie działania największej piekarni w dzielnicy. Zachęcam do wypowiedzi na forum oraz do udzielenia komentarza do mojej wypowiedzi.

PS. Może warto też poruszyć sprawę uciążliwego ruchu samochodowego przed piekarnią, wypadków do jakich tam dochodzi i nieszanowania praw pieszego. Tak, jestem pieszym i nie mam samochodu i denerwują mnie samochody, które chlapią tam wodą z kałuż na pieszych.

29 Responses to "Piekarnia Kłos"

  1. Anna  23 listopada 2009

    Uwierzycie, ze zajadam się (czasem) w Berlinie chlebem z piekarni „KLOS” ? Po prostu każdorazowo w czasie mojej bytności w Katowicach kupuje na zapas (do zamrażarki) chlebek od „KLOSA”. A wiec, nic złego na Klosa.

    Odpowiedz
  2. Mark  23 listopada 2009

    Jak dla mnie motyw z kolejkami to jakaś paranoja. Maja 3 kasy i sprzedają w każdej wszystko. Chce zjeść tylko lody, czas oczekiwania – 20minut. Wystarczy żeby w lecie jedną kasę poświecili na sprzedawanie lodów i byłoby Ok.

    Odpowiedz
  3. edek  23 listopada 2009

    w piekarni kłos przykro to stwierdzić jest bardzo nie mila obsługa panie zamiast zająć się klientem zajmują się sobą to karygodne żeby klient czekał aż ekspedientka sobie porozmawia z koleżanką

    Odpowiedz
  4. ona  23 listopada 2009

    Niestety miałam nieprzyjemność pracowania tam jako ekspedientka…. HORROR !!! Ludzie zastanówcie nad tym co jecie.

    Odpowiedz
    • sylka  13 grudnia 2013

      Dokładnie. szukają ludzi co miesiąc po czym zwalniaja i zatrudniaja nowych , a sami mowia ze źle wykonywana praca itd. Masakra

      Odpowiedz
  5. Robi  23 listopada 2009

    To ludzie cieszcie się że nie kupowaliście w kłosie w Tychach tam to dopiero jest obsługa coś okropnego!!! tutaj jeszcze nie jest tak źle choć było lepiej

    Odpowiedz
  6. skorup  23 listopada 2009

    nie szanują ludzi

    Odpowiedz
    • Wilhelm  22 kwietnia 2011

      Zgadza się. Na dodatek jest „ich troje”.

      Odpowiedz
  7. madzia  23 listopada 2009

    Każdemu łatwo jest oceniać innych. Panie, które pracują w tej piekarni starają się jak mogą, aby klient nie stał za długo w kolejce. Ile razy jest tak,że my sami stojąc w kolejce często rozmawiamy omija nas kolejka i mamy wielkie o to pretensje, albo gdy jest już nasza kolej często gadamy przez telefon i równocześnie zamawiamy pieczywo u ekspedientki nie mówiąc dokładnie co chcemy. Także nie można mówić że ktoś tu kogoś nie szanuje!!!Bo myślę sobie ze to również jest lekceważenie i komuś brakuje dobrego wychowania !!

    Odpowiedz
  8. Darek  6 marca 2010

    Tragedia pracowałem w kłosie lata i oskarżyli mnie o kradzież nic nie udowodnili i zwolnili jeżeli macie zamiar się przyjąć do kłosa to proszę się dobrze zastanowić !!!!!!!!!!!!!!

    Odpowiedz
  9. Marek  2 kwietnia 2010

    Witam! Nazywam Się Marek i Polecam Pieczywo z piekarni LIPA Przy Jankego 128! Prawdziwe naturalne pieczywo! A nie chłam z kłosa!

    Odpowiedz
  10. Maciek  13 kwietnia 2010

    Zgadzam się z Markiem co do jednego – pieczywo mają naprawdę dobre, ale obsługę do du..y !!! Normalnie trzy baby chwilami tam obsługują, ale nie potrafią sobie dać rady z 8 klientami. Poza tym w ogóle się nie przejmują klientami, tylko sobie coś pomiędzy sobie opowiadają, śmieją itp. Co to za kultura??? Żeby nie te pieczywo….to bym tam w ogóle nie wchodził……….

    Odpowiedz
  11. Nina  20 kwietnia 2010

    Ekspedientki mogą być nie miłe bo zakres obowiązków i stanie za ladą dokładnie 8 godzin mogą człowieka wykończyć i proszę się temu nie dziwić. Znam koleżankę co robiła w kłosie i jak zrobiła sobie herbatę na początku zmiany wypiła ją jak już z kasy schodziła… Więc o czym my rozmawiamy? W sumie premię mają za wszystko odtrącaną, za brak daszka, nie miłą obsługę za ogólną pracę. Poza tym ludzie też nie są za mili tzn. mówią do ekspedientek jak do jakiś służących, wiejski krojony, ani dzień dobry ani dowidzenia nie mówiąc już o słowie Proszę! wiem bo często tam bywam i nie dziwie się tym dziewczynom , że czasem wychodzą z siebie robią swoje w sumie za marna grosze.

    Odpowiedz
  12. Maciek  22 kwietnia 2010

    droga Nino, czytaj uważnie, miałem na myśli obslugę w piekarni LIPA. Do kłosa nie chodzę, bo chleb tam mają napompowany. A odnośnie stania za ladą i pracy 8-mio godzinnej, to chyba każdy z nas pracuje, i z twojego rozumowania wynika, że każdy ma prawo się wykończyć. Uważam, że żadna praca nie hańbi, i mam szacunek do każdej pracy, ale czasy komunistycze już dawno minęły, i chyba jako klient mam prawo do kulturalnej obsługi. Ode mnie też tego w pracy się wymaga, więc jeśli ktoś sie ma „wykończyć” to niech sobie poszuka mniej „wykańczającej” pracy, wtedy – może mniej sie narobi a i mniej zarobi. A tym paniom przydałoby się trochę kultury, bo uważam, że podawanie i krojenie chleba to nie jakaś skomplikowana praca, która by uniemożliwiała pracę na poziomie.

    Odpowiedz
    • Joanna  2 grudnia 2015

      Masz prawo do milej i kulturalnej obslugi… ale ekspedientka tez czlowiek.. to nie sluzaca do ktorej zwracac sie mozna z lekcewazeniem… ludziom sie w glowie przewrocilo po slowach .. klient nasz pan ..

      Odpowiedz
  13. Disturbed  31 maja 2010

    Jak się ludzi traktuje jak swoich służących, to się tak samo odwdzięczają, nic dziwnego. G6wno prawda, że obsługa jest niemiła czy ma klientów gdzieś. Ja się z czymś takim ani razu nie spotkałem. Może dlatego, ze potrafię powiedzieć dzień dobry, do widzenia i czasem się uśmiechnąć? Ciekawe, czy gdyby ktoś do was podszedł z miną pana i władcy i rządnym tonem wycedził ‚wiejski krojony’ czy byście się dla kogoś takiego starali być super mili 🙂 Czasy niewolnictwa minęły 😀
    Ludzie, zastanówcie się, trzeba być człowiekiem.
    A, Panie Maćku, o pracę wcale nie jest teraz tak łatwo jak się Panu wydaje :]

    Odpowiedz
    • Redaktor  31 maja 2010

      W sieci mamy miliony anonimowych komentatorów. Masz prawo wypowiedzieć swoje zdanie na temat miejsca, ale nie obrażać innych czytelników. Drugi komentarz został usunięty, jak mówiłem anonimów nam nie trzeba oraz chyba nie zrozumiałeś przesłania tamtego tekstu. Wstawiałem się osobami tam pracującymi, dopóki mecenas reprezentujący piekarnię nie zażądał spuszczenia z tonu. Poczytaj najpierw, przemyśl a potem napisz coś wartego przeczytania.

      Odpowiedz
  14. Klient 4.11.2010 godz.17.12  4 listopada 2010

    Chleb dobry ale tylko chleb.

    Obsługa nie wie co sprzedaje.

    Dziewczyna która sprzedaje pytała się drugiej z czym są drożdżówki!!!

    Kupiłem drożdżówki z makiem. Okazało się że nie ma w nich maku.

    Kupiłem pizze (mini pizza za 2.50zł) była totalnie bez smaku.

    Ceny przesadzone a porcje zaniżone!

    Masakra!

    Odpowiedz
  15. Jarek  24 marca 2011

    Pracowałem w Kłosie na piekarni, odradzam każdemu system pracy po 9 godzin, piątki po 12 i jeszcze za jakie śmieszne pieniądze bardzo! Jednym słowem obóz pracy, odradzam każdemu!

    Odpowiedz
  16. Zenon  24 marca 2011

    W Piotrowicach górą „Królowie” !
    Prosiłem w”KŁOSIE” o sprzedaż kartonu do pakowania tortu. Ponieważ był mi pilnie potrzebny, proponowałem zakup i innego towaru (ciastka, ciastek) – NIE DAŁO SIĘ !!!. Po wyjściu z Kłosa pojechałem do piekarni „KRÓL” i ku mojemu zaskoczeniu (doświadczony opisaną wyżej sytuacją) zostałem obsłużony bez żadnego problemu i z uśmiechem na twarzy (za karton zapłaciłem). Szkoda, gdyż Kłos znajduje się znacznie bliżej, a teraz będę zakupy robił tylko u KRÓLA.

    Odpowiedz
  17. Wilhelm  22 kwietnia 2011

    Nie polecam Kłosa z żadnej strony. Ani jako miejsca pracy, ani jako producenta pieczywa i wyrobów ciastkarskich.

    Odpowiedz
  18. Danuta  18 maja 2011

    Od niedawna przed piekarnią Kłos można kupić świeże mleko z automatu. Taka gratka jest tylko jedna w Katowicach. Kupiłam, spróbowałam, nawet postawiłam na ,,kwaśne”. Rewelacja. Przez 24 godziny na dobę można to mleko kupić i delektować się.

    Odpowiedz
  19. jacek  17 marca 2012

    Ja również nie polecam kłosa jako pracodawcy ponieważ dziewczyny zarachowują się na śmierć ! w miesiącu przepracowują nawet 220 godzin za marne 1100zl. Ponadto nie dostają pasków ani zaświadczeń o potrącanych składkach płaconym zusie itd. i za to wszystko zero szacunku tylko wieczne pretensje i wyzuty! mowa tutaj o jednej z placówek w Tychach!

    Odpowiedz
  20. john  27 marca 2012

    Też u cwaniaka pracowałem N I E P O L E C A M.

    Odpowiedz
  21. ekspedientka  1 września 2012

    Ja pracuje w piekarni kłos i jestem bardzo zadowolona, wypłaty zawsze na czas, premie za nadgodziny, miłe szefostwo. jeśli na sklepie panuje porządek i ekspedientka w stroju firmowym nikt nie robi problemu. a jeśli komuś się nie chce pracować to zawsze będzie narzekać.

    Odpowiedz
  22. Ignac  28 czerwca 2014

    WITAM . TAK CZYTAM OPINIE O FIRMIE KŁOS I WIDZĘ POLSKA RZECZYWISTOŚĆ ALE DO RZECZY . BYLEM OSTATNIO NA ZAKUPACH W PIEKARNI NA UL.KOSTKI NAPIERSKIEGO I DOZNAŁEM SZOKU . WŁAŚCICIEL FIRMY NIE JAKI PAN KURZYCA STOI ZA LADĄ W PRYWATNYM UBRANIU CO JEST BARDZO DUŻYM WYKROCZENIEM I PYTAM SIĘ GDZIE JEST SANEPID .TEN PAN NIE ZNA PODSTAWOWYCH ZASAD HIGIENY I PRZEPISÓW HCCP . PYTAM SIE WIĘC PANIE KURZYCA GDZIE MA PAN BIAŁY FARTUSZEK ????????????? JAKO TAKI WIELKI PRACODAWCA ZAPOMINA PAN O PODSTAWACH OBOWIĄZUJĄCYCH W KAŻDEJ PLACÓWCE KTÓRA SPRZEDAJE ŻYWNOŚĆ . OBSŁUGA W TYM PUNKCIE JEST OKI ALE TEN PAN ZA LADĄ TO DLA MNIE PORAŻKA . NASTEPNYM RAZEM PRZY PERSONELU I PRZY KLIENTACH ZWRÓCE MU NA BANK UWAGĘ I ZAPYTAM O FARTUSZEK I KSIĄŻECZKE SANEPIDOWSKĄ POZDRAWIAM IGNAC.

    Odpowiedz
  23. ryszard  6 grudnia 2014

    mam taka uwage do Pana Klosa robie dziennie zakupy w piekarni na targowisku-Spokojna bylem swiadkiem jak kobiety tam pracujace byly traktowane przez szefostwo jak smieci powiem tak Panie Klos tam pracuja najlepsze kobiety jakie Pan ma sa usmiechniete ,zyczliwe i kazdy je lubi szanuj je Pan bo to skarb a jak Pan nie wierzy to stan Pan z tylu w ukryciu zeby klienci Pana nie widzieli i uslyszy Pan to o ich pracy czego Pan nie widzi

    Odpowiedz
  24. Basia  9 stycznia 2016

    Ja również „podpisuję się „pod stwierdzeniem że obsługa w piekarni LIPA jest do ****, mam wrażenie że jedna z ekspedientek to pracuje chyba tam za karę(głupie miny, i przewracanie oczami przy kliencie jak o coś pyta.

    Odpowiedz
  25. Anka  1 lutego 2016

    Co do Chleba z Kłosa. Zależy co kto lubi. Ja wolę chleb od Bitmana z Ligoty. Kupuję zapas na tydzień i zjadam do ostatniej kromki. Im bardziej czerstwy tym lepszy. Czy chleb z Kłosa da się zjeść do ostatniej kromki, pod koniec tygodnia?

    Odpowiedz

Leave a Reply

Your email address will not be published.