Piotrowice bez prąduCoraz częściej południowa część Piotrowic jest bez prądu. Problem w szczególności dotyczy Kątów, czyli ulic Barcelońskiej, Sępiej i okolic. W większości domów kaloryfery, ciepła woda, piec jest na prąd, gdy go zabraknie nie można nic przygotować, nawet obiadu. Szybko rozbudowująca się dzielnica wymaga nowych inwestycji ze strony firmy Vattenfall, który jest właścicielem linii przesyłowych.

Problem przerw w dostawie prądu jest zabójstwem dla coraz to nowszych urządzeń AGD. Alarmy przestają działać po kilku godzinach, a brama sterowana pilotem się nie otworzy. Przez kilka ostatnich tygodni pojawiają się wieczorami w godzinach 17  do 19 cykliczne przerwy w dostawie prądu. Wczoraj mogliśmy jednej takiej doświadczyć. Jak wiemy rachunki za prąd są raz wyższe natomiast usługa świadczona przez dostawcę jest coraz gorsza. Co zrobić? Zapraszam do dyskusji w komentarzach

One Response to "Barcelońska i Sępia bez prądu – jak długo?"

  1. W...  23 maja 2012

    Witam,

    osobiście uważam, że w obecnych czasach tego typu niezapowiedziane przerwy w dostawie energii elektrycznej nie powinny mieć miejsca! Pomijając kwestię sprzętu AGD, który należy do bardziej odpornych, trzeba wziąć pod uwagę takie czynniki jak bezpieczeństwo (chodzi tutaj o wspomniane systemy alarmowe, ale i także o ewentualne kradzieże dóbr materialnych w sytuacji gdyby przerwy były dłuższe – przykładem może być wczorajsze, oraz dzisiejsze wyłączenie prądu w okolicach ul. Góralskiej nie tylko w domach, ale także na ulicy), czy wpływ nagłych spadków napięcia na bardzo wrażliwe (i jednocześnie drogie podzespoły komputerowe) oraz przechowywane na dyskach twardych informacje. Podejrzewam, że w przypadku uszkodzenia sprzętu, czy utraty cennych danych można będzie o odszkodowaniu jedynie pomarzyć, gdyż tego typu straty są nie dość, że ciężkie do oszacowania, to jednocześnie nie rzadko niemożliwe do udowodnienia, a koszty odzyskiwania informacji, czy naprawy sprzętu liczone są w tysiącach złotych.
    Co zrobić? Być może, gdyby każdy z Odbiorców czy to energii elektrycznej, gazu, czy też wody (powtarzające się spadki ciśnienia) w przypadku jakiegokolwiek uchybienia ze strony Dostawcy domagał się z tego tytułu odszkodowania, zmieniliby oni swoje podejście do Klientów. Niestety prawdą jest, że dopóki ktoś nie ponosi faktycznej straty, daleki jest od wysyłania pism ze skargami itp. a rosnące rachunki powinny iść w parze ze wzrostem poziomu obsługi, oraz jakości produktu, a nie – jak pokazuje rzeczywistość – ze straconym czasem, pieniędzmi, oraz niestety nerwami…

    Odpowiedz

Leave a Reply

Your email address will not be published.