Społeczna Rada Oświatowa skarży się na prezydenta Katowic
Czytaj newsletter

Na zdjęciu są wiceprezes Stowarzyszenia Przyjaciół Gimnazjum nr 20 - Anna Limanowska oraz prezes Ewa Łuczak (© Arkadiusz Ławrywaniec)
Społeczna Rada Oświatowa skarży się na prezydenta Katowic do rzecznika praw obywatelskich i inspektora danych osobowych. Chodzi o Gimnazjum nr 20!
Udało się! Dziękujemy za pomoc i wsparcie – powiedziała Ewa Łuczak, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Gimnazjum nr 20. W szkole w Piotrowicach we wrześniu zostanie utworzony czwarty oddział. Pisemną zgodę na dodatkową klasę podpisała Krystyna Siejna, wiceprezydent Katowic.
Batalia o liczbę oddziałów w „20″ toczy się co roku od kilku lat. Urzędnicy twierdzą, że trzy w zupełności wystarczą, rodzicie, że chętnych jest więcej niż miejsc w trzech klasach. W Piotrowicach zresztą huczy od plotek, że próby zmniejszenia liczby oddziałów to manewr, zmierzający do likwidacji szkoły. A „20″ ma renomę.
W tym roku zaplanowano uruchomienie w szkole trzech klas pierwszych. Po naborze okazało się, że dzieci z rejonu jest 120, czyli na co najmniej cztery oddziały. Urzędnicy wywęszyli podstęp. Odkryli, że rodzice na potrzeby naboru do gimnazjum zmieniają meldunki swoim dzieciom. W Piotrowicach to norma.
- Poszukiwanie dla swojego dziecka szkoły najlepszej to prawo każdego rodzica – mówi Łuczak.
W Urzędzie Miasta postanowili z tym walczyć przy pomocy specjalnych oświadczeń, które od dyrektorów szkół otrzymali rodzice. Mieli w nich zapewnić, że miejsce zameldowania ich dziecka jest tożsame z miejscem, w którym śpi, je albo trzyma odzież.
Rodzice z Gimnazjum nr 20 byli oburzeni. – Nękanie ludzi oświadczeniami jest mobbingiem – przekonywała wówczas Edyta Łozowska, przewodnicząca Rady Rodziców z „20″.
Oświadczeniami po publikacjach zainteresowała się Śląska Społeczna Rada Oświatowa, która skargę na bezprawne gromadzenie i przetwarzanie danych osobowych przez prezydenta Katowic wysłała do generalnego inspektora danych osobowych oraz rzecznika praw obywatelskich. – Zachowanie prezydenta narusza m.in. zasadę ochrony życia prywatnego zapisaną w art. 47 Konstytucji – czytamy w piśmie.
Wiceprezydent Siejna w końcu zgodziła się na czwarty oddział. Urzędnicy nie mieli wyboru, bo po zmianie meldunku, niezależnie czy na potrzeby naboru, czy nie, dzieci znalazły się w rejonie Gimnazjum nr 20. Czwartego oddziału nie byłoby jednak, gdyby rodzice wystraszeni oświadczeniami, wycofali podania o przyjęcie dzieci do szkoły. Na posterunku było Stowarzyszenie Przyjaciół Gimnazjum nr 20. Stowarzyszenie w wspiera rozwój szkoły m.in. sprzedając cegiełki, z których zyski przekazywane są na zakup wyposażenia do „20″, organizuje wycieczki, szkolenia czy konkursy dla uczniów. A w okresie od maja do września tradycyjnie już pilnuje, aby urzędnicy ich starań o rozwój szkoły nie przekreślili.
Źródło: Naszemiasto.pl
loading...
Następny artykuł: Baseballowy Klub Sportowy Rawa trenuje na Kolejarzu
Poprzedni artykuł: Gimnazjum nr 20: wygrali rodzice, skarga na prezydenta
Podobne artykuły:
Dlaczego ogranicza się ilość klas w ogóle, klasom pierwszym, skoro według zasad nowego systemu, pieniądze powinny iść za uczniem i rodzic ma prawo wyboru szkoły dla swojego dziecka, zgodnie z Konstytucją (Art.70). Szkoła ta ma dobrą renomę, świetną lokalizację i bardzo zaangażowanych i pracowitych rodziców którym na sercu leży dobro naszych dzieci.Piotrowice to dzielnica rozwijająca się z nowymi osiedlami. Czy państwowa edukacja ma się kojarzyć tylko z przeciętnością? Czy tradycja dobrej oświaty w Piotrowicach ma komuś przeszkadzać?
Można śmiało powiedzieć, że to najlepsza szkoła w Piotrowicach. Doskonała kadra dydaktyczna, wysoki poziom nauczania i wyśmienity klimat. Kto uczęszcza lub jest absolwentem to też to potwierdzi. Szkoła zlokalizowana w samym centum, dojazd idealny!
To szkoła z tradycjami!! Jestem zdziwiony, że miasto próbuje powoli doprowadzić do zamknięcia Gimnazjum…
No ale GWSH już „czeka” na kolejny budynek…