Lodowa rzeźba Sfinksa na własnym podwórku
Czytaj newsletter
Tomasz Popielewicz z Katowic wyrzeźbił Sfinksa na swojej posesji przy ul. Berberysów w Katowicach.
Tomasz Popielewicz zaczął gromadzić śnieg od pierwszych opadów w Sylwestra. Usypywał pryzmę przed swoim domem na Berberysów w Katowicach Piotrowicach i polewał zimną wodą z węża ogrodowego, żeby śnieg zamienił się w lód. 20 stycznia pryzma osiągnęła właściwy rozmiar i konsystencję dla zamysłu Popielewicza.
Jest projektantem konstrukcji stalowych, ale to co robił przed domem nie miało nic wspólnego z jego zawodem. Nie jest też z pasji rzeźbiarzem, w życiu wyrzeźbił tylko kota. - Lubię wysiłek fizyczny – wyjaśnia. Przy pryzmie tak się namęczył, że pot lał mu się po plecach. 20 stycznia za pomocą dłuta zaczął z niej wydobywać sfinksa. Praca trwała do zeszłej niedzieli. – A teraz topnieje – wtrącam. – Absolutnie! Sfinks jest tak zlodowaciały, że wytrzyma do maja.
- A potem zaleje panu dom.
- Przewidziałem to. Stoi na chodniku przy kratce ściekowej.
Rzeźba z lodu ma 2,5 metra wysokości i 6 m długości. Cel? Radość gawiedzi. Robią sobie ze sfinksem zdjęcia.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
Następny artykuł: „Tragedia górnośląska 1945″ – otwarcie wystawy dokumentalnej
Poprzedni artykuł: Zimowy turniej kibiców Manhattan & Piotrowice Cup II
Podobne artykuły:


Piotrowiczanin napisał dnia 2012-02-09, o godzinie 17:33:
Kurczę... artykuł wisi na stronie już tak długo, a jeszcze nikt go nie skomentował?
A co Ty sądzisz o tym, co napisałem?